Rozwiązywanie problemów z niedoborem personelu w warsztatach blacharskich
Dowiedz się, jak zmiana sposobu myślenia, rekrutacja włączająca i zmiana kultury organizacyjnej mogą przyciągnąć nowe talenty do branży napraw powypadkowych.
W całej branży motoryzacyjnej wiemy, że ludzie stanowią serce każdej udanej działalności. Jest to szczególnie prawdziwe w przypadku warsztatów blacharskich, gdzie wydajność zależy od posiadania odpowiednich talentów. Ale jeśli ostatnio próbowali Państwo zatrudnić technika blacharskiego, znają już Państwo bolesną prawdę: znalezienie i utrzymanie najlepszych talentów jest trudniejsze, niż się wydaje.
Niedobory kadrowe dotykają warsztaty w całym kraju, zmuszając właścicieli do walki o sprostanie popytowi przy jednoczesnym żonglowaniu rekrutacją, szkoleniem i utrzymaniem techników. Według Babcox Media 49% właścicieli warsztatów twierdzi, że obsadzenie wolnego stanowiska technika zajmuje 3–6 miesięcy, a 15% twierdzi, że trwa to dłużej niż sześć miesięcy (2023). Dodatkowo 65% właścicieli warsztatów deklaruje, że napotyka trudności w znalezieniu wykwalifikowanych techników blacharskich, a prawie połowa spodziewa się, że ich problemy kadrowe będą się utrzymywać. Najczęściej podawany powód? Brak wykwalifikowanych kandydatów.
Przewiduje się, że ten niedobór będzie się tylko pogłębiał. Fundacja NADA przewiduje niedobór 37 000 techników serwisu samochodowego do 2026 roku. W obliczu niewielkiej liczby nowych pracowników wchodzących do branży, luka kadrowa staje się zagrożeniem dla wydajności warsztatów i ich długoterminowego sukcesu. Jednak obsada kadrowa to tylko część problemu. U podstaw tego wyzwania leży uporczywy problem wizerunkowy. „To branża, która jest nieznana tak wielu osobom” – powiedziała Sharon Minott, właścicielka Better Body Auto, prowadzonego przez kobiety zakładu napraw powypadkowych w Queens w Nowym Jorku. „To praca praktyczna, ale wymaga uczciwości, charakteru i zaangażowania, aby wykonywać ją dobrze.”
NADA Foundation prognozuje niedobór 37 000 techników serwisu samochodowego do 2026 roku.
Reputacja branży napraw powypadkowych
Pomimo tego, że jest bardziej zaawansowana technicznie i lepiej płatna niż kiedykolwiek, branża napraw powypadkowych wciąż cierpi z powodu przestarzałego wizerunku. Często postrzegana jest jako brudna, wymagająca fizycznie i niepożądana, a nie jako obiecująca, stabilna kariera – ale dzisiejsze warsztaty przedstawiają inną historię.
Współczesne naprawy powypadkowe są dynamiczne, praktyczne i niezwykle zaawansowane technologicznie. Dzisiejsze pojazdy to jeżdżące komputery, wypełnione czujnikami, systemami bezpieczeństwa i najnowocześniejszymi materiałami. Nowoczesne stanowisko naprawcze to już nie tylko klucze i smar; to narzędzia skanujące, oprogramowanie diagnostyczne i bystre umysły. Jak ujęła to Olivia Peterson, instruktorka-stażystka i była techniczka, w podcaście The Collision Vision: „Ta praca jest artystyczna, naukowa i praktyczna.”
I dobrze płaci! Najlepsi technicy mogą zarabiać sześciocyfrowe kwoty. Ścieżki kariery wykraczają poza warsztat, obejmując role takie jak trener, rzeczoznawca, doradca serwisowy i kierownictwo warsztatu. To wykwalifikowane zawody z realną siłą zarobkową, mobilnością zawodową i długowiecznością. Ale opinia publiczna (i wielu potencjalnych rekrutów) wciąż tego nie dostrzega. Ten rozdźwięk kosztuje branżę talenty i powstrzymuje wiele wykwalifikowanych osób, szczególnie z niedostatecznie reprezentowanych grup, od rozważenia zostania technikiem.
Zmiana narracji
Aby odwrócić ten trend, branża musi przemyśleć cały proces, od rekrutacji po utrzymanie talentów. Zaczyna się to od zmiany sposobu, w jaki mówimy o pracy, i sposobu, w jaki budujemy wokół niej środowisko zawodowe. Aby rozwinąć działania rekrutacyjne, warsztaty powinny komunikować satysfakcjonujący charakter pracy zarówno młodym ludziom, jak i osobom zmieniającym karierę. Działania informacyjne poprzez szkoły zawodowe, media społecznościowe i partnerstwa społeczne mogą pomóc w repozycjonowaniu branży jako inteligentnej, wymagającej umiejętności i stabilnej.
Oznacza to również podwojenie wysiłków w zakresie doświadczenia w miejscu pracy. Czyste, dobrze oświetlone i dobrze wyposażone przestrzenie mają znaczenie. Better Body Auto Minott to mocny przykład tej filozofii w działaniu. Jej zespół pracuje długo (wielu od dziesięcioleci), a ona intensywnie inwestuje w szkolenia i rozwój.
„Moi pracownicy przygotowujący pojazdy potrafią malować. Moi blacharze potrafią pracować z plastikiem… Wierzymy w rozwój karier” – wyjaśniła. „Wymaga to czasu i zasobów, ale daje nam niezbędne wsparcie.” Podobnie, możliwości szkoleniowe, ustrukturyzowane wdrożenie i zdrowa kultura, która priorytetowo traktuje profesjonalizm, również w znacznym stopniu przyczyniają się do utrzymania pracowników. Jak niedawno podkreślił Jay Goninen w Autobody News, rozwiązanie problemu niedoboru nie nastąpi dzięki szybkim poprawkom. Wymaga to długoterminowych inwestycji w rozwój siły roboczej, z jasnymi wartościami, ścieżkami kariery i wizją. Istnieje również jedno rozwiązanie, które często jest pomijane w tej zdominowanej przez mężczyzn branży: zatrudnianie większej liczby kobiet.
Dzięki silnemu naciskowi na szkolenia i zespołowi, który utrzymuje od dziesięcioleci, Minott oferuje praktyczne spojrzenie na to, jak inkluzywne praktyki i długoterminowy rozwój personelu mogą pomóc warsztatom wyprzedzać konkurencję, pomimo ogólnobranżowych niedoborów. „Jeśli zaangażujesz kobiety na poziomie technicznym, to tylko zyska na znaczeniu.”
„Jeśli zaangażujesz kobiety na poziomie technicznym, to tylko zyska na znaczeniu.”
„Absolutnie, zatrudnianie większej liczby kobiet może pomóc. Rozmawiałam z kobietami na stanowiskach kierowniczych w innych warsztatach, które są niezwykle lojalne i zaangażowane. Chcą się rozwijać” – powiedziała Minott. Uważa ona, że wprowadzenie kobiet na stanowiska techniczne może wywołać efekt domina w całej branży. „Jeśli zaangażujesz kobiety na poziomie technicznym, to tylko zyska na znaczeniu.”
Kobiety to jedna część rozwiązania
Kobiety stanowią zaledwie 2% techników motoryzacyjnych, według raportu Ducker Carlisle, a tylko 1,2% w dealerstwach. Oznacza to, że istnieje ogromny niewykorzystany potencjał, szczególnie biorąc pod uwagę, jak warsztaty walczą o sprostanie popytowi. Zatrudnianie kobiet powinno być czymś więcej niż tylko obsadzaniem stanowisk. Właściciele i menedżerowie warsztatów muszą myśleć o poszerzeniu grona osób, dla których branża jest przeznaczona.
Warsztaty, które chcą zatrudnić więcej kobiet, muszą się na to przygotować, zanim one przekroczą próg. „Zapewniamy uniformy, mamy szatnię – te rzeczy mają znaczenie” – powiedziała Minott. „Chodzi o ustalenie standardu i sprawienie, by ludzie czuli, że należą do zespołu.” Obejmuje to podstawy (wymienione przez Minott): odpowiednio dopasowane uniformy, szatnie i czyste toalety. Ale co więcej, oznacza to budowanie inkluzywnego środowiska, w którym każdy czuje się szanowany i wspierany. „Gruba skóra nie powinna być wymogiem pracy” – powiedziała Peterson. Ustrukturyzowane mentoring, budowanie społeczności i kultura profesjonalizmu w znacznym stopniu przyczyniają się do tworzenia poczucia przynależności.
Reprezentacja również ma znaczenie. Kiedy młode kobiety widzą liderki takie jak Sharon Minott i Olivia Peterson na widocznych stanowiskach, łatwiej im wyobrazić sobie siebie w tej branży. „Nie odziedziczyłam mojego warsztatu po rozwodzie, jak niektórzy zakładają” – dodała Minott. „Zbudowałam ten biznes od podstaw. My [kobiety] musimy być przy stole, i jestem dumna, że jestem częścią tej zmiany, nawet jeśli to wciąż niewielki margines.”
Aby rozwinąć działania rekrutacyjne, warsztaty powinny komunikować satysfakcjonujący charakter pracy zarówno młodym ludziom, jak i osobom zmieniającym karierę.
Ulepszanie branży dla wszystkich
Przyciągnięcie większej liczby kobiet samo w sobie nie rozwiąże niedoboru. Ale może być częścią rozwiązania, które również pomaga napędzać lepszą kulturę warsztatu, czystsze obiekty i bardziej przemyślany onboarding. Wprowadzenie tych zmian jest również zgodne z szerszymi działaniami branży mającymi na celu poprawę operacji i wydajności warsztatów. Inwestowanie w szersze praktyki rekrutacyjne i silniejsze utrzymanie pracowników to kolejna forma optymalizacji, z długoterminowym zwrotem z inwestycji. Krótko mówiąc, popycha to branżę do bycia lepszą dla wszystkich.
Tego rodzaju strategiczna ewolucja jest już widoczna w przyszłościowych warsztatach, takich jak Better Body Auto. „Jesteśmy tu jak rozszerzona rodzina” – powiedziała Minott. „Pracujemy razem długie godziny i traktujemy się nawzajem z szacunkiem. Zwroty ‘proszę’ i ‘dziękuję’ nie są opcjonalne. Są częścią kultury.”
MarketWatch donosi o rosnącym impecie wokół dywersyfikacji siły roboczej i rozszerzonego dostępu do szkoleń w 2025 roku. I chociaż wyzwanie związane z pracą nie zniknie z dnia na dzień, branża zaczyna przesuwać się w kierunku długoterminowych rozwiązań, które przynoszą korzyści zarówno biznesowi, jak i talentom. Ponieważ dobra pomoc jest dostępna, ale musimy stworzyć dla niej przestrzeń.